czwartek, 12 sierpnia 2010

Kotlety mielone z fetą - urozmaicenie tradycji

Kotlety mielone z fetą - urozmaicenie tradycji
Jedna rodzina, jeden dom, takie same przeżycia, wspólne zabawy, a tak różne gusta. Czy w Waszej rodzinie Wasze dzieci też tak bardzo różnią się upodobaniami? Moje ulubione danie mięsne z dzieciństwa to kotlet schabowy z zieloną sałatą, a mojego brata kotlet mielony ze znienawidzoną wtedy przeze mnie gotowaną marchewką. W restauracjach zawsze wolałam sztukę mięsa, niż kotlet mielony zrobiony nie wiadomo z czego. Do dzisiaj pamiętam nazwę obiegową kotleta mielonego w stołówce akademickiej "przegląd tygodnia" :) Z kotletem mielonym jest podobnie jak z bigosem - jeden przepis, a u każdej pani domu smakuje inaczej. Pamiętam smak kotletów mojej babci, zawsze były z dodatkiem pieprzu ziołowego. Moja teściowa z kolei nigdy nie zrobi kotleta bez dodatku czosnku, a u mojej koleżanki zawsze musi być majeranek. Tak można by wymieniać wiele wersji poczciwego kotleta mielonego. Ja dzisiaj prezentuję wersję, której nauczyłam się od swojej mamy, ale z dodatkiem własnego pomysłu zainspirowanym przez "Moje Gotowanie". Oto przepis na kotlety mielone z fetą:

Składnki:
  • 40 dkg mięsa wieprzowego - szynki lub karczku, lub łopatki
  • nieduży kawałek słoniny (jeżeli używamy mięsa bez przerostów tłuszczu)
  • mała cebula
  • 1 mała bułka
  • 1 jajko
  • sól
  • pieprz
  • olej do smażenia
  • bułka tarta
  • ser feta
Wykonanie:
Bułkę namaczamy w wodzie i po chwili dokładnie odciskamy. Mielimy surowe mięso, bułkę i cebulę. Dodajemy sól i pieprz do smaku (odrobinę kosztuję, ale zawsze zanim dodam surowe jajko). Następnie dodajemy jajko i dokładnie wyrabiamy ręką. Formujemy z mięsa kulkę, nieco spłaszczamy i na środek wkładamy kawałek sera feta. W dłoniach formujemy owalne kotlety, uważając na farsz, aby nie wyszedł na zewnątrz. Obtaczamy w bułce tartej i smażymy na rozgrzanym oleju na złoty kolor.

A teraz kilka moich uwag co do tego dania.
Ja podobnie jak moja mama nigdy nie dodaję do masy na kotlety podsmażanej cebuli. Rodzaj mięsa jaki używamy do kotletów może być dowolny, ja podałam tylko te, które najczęściej stosuję. Można też oczywiście zastosować kilka gatunków na raz (wieprzowe, wołowe, cielęce, drobiowe). Nigdy nie kupuję mięsa mielonego pakowanego. Dlaczego? Przeczytajcie skład, a będziecie znali odpowiedź. Zazwyczaj też przygotowuję więcej z myślą o zamrożeniu lub podaniu na drugi dzień w sosie lub po odgrzaniu w piekarniku (nigdy raz usmażonych kotletów nie odsmażam ponownie).
Specjalnie też dla moich dzieci robię dwa kotlety bardzo cienkie i bez sera, z myślą o ich ulubionych domowych "burgerach". Co do kotleta mielonego w wersji tradycyjnej (bez sera) moje dzieci mówią jednym głosem: lubimy!!! Mam więc ułatwione zadanie przy serwowaniu tego dania na obiad.
Kotlety mielone z fetą - urozmaicenie tradycji

17 komentarzy:

kasandraa6 pisze...

pyszne robię takie pieczone z fetą i pieczarkami :-) pozdrawiam

Kaś pisze...

ostatnio odkryłam smak mielonego połączonego z fetą, pycha! tak "fetowa niespodzianka" w środku to super pomysł

grazyna pisze...

Feta do środka to świetny pomysł :)

Izaa pisze...

super pomysł... ja mielone najbardziej lubię z buraczkami..;)..pozdrawiam

Paula pisze...

wyglądają megaapetycznie!

lashqueen pisze...

Apetyczne. Ja kilka razy zrobiłam z mozzarellą, też bardzo smaczne.

Gosia pisze...

z feta juz kilkakrotnie robilam-pycha :)

KUCHARNIA, Anna-Maria pisze...

Ewo! Jak zawsze świetny pomysł! Mój synek uwielbia mielone, ale z fetą nigdy nie robiliśmy! Na szczęście mamy właśnie bardzo podobne gusta jedzeniowe, więc jestem pewna, że wszystkim będzie smakowało!
Pozdrowienia serdeczne:)

Kuchareczka pisze...

ja robie takie mielone z fasoli albo brokułów, tez z feta, dodaję jeszcze szczypiorek i natkę. bo ze mnie wegetarianka :)

ilka_86 pisze...

mmm... jakie pyszne te Twoje kuleczki:) mniam

mania179 pisze...

Świetne urozmaicenie!

dorota20w pisze...

wyglądają smakowicie !

Beata pisze...

Ja też lubię takie urozmaicenia :) bardzo smacznie!
pozdrawiam

chanya13 pisze...

Propozycja wprost dla mnie, lubię kotlety mielone a w połączeniu z fetą to już musi być uczta dla podniebienia. Pozdrawiam.

Ania pisze...

U mnie wczoraj były ze szczypiorkiem, ale z fetą też koniecznie muszę spróbować:)

sowa_nie_sowa pisze...

Rzeczywiście ciekawe to połączenie z fetą, rzadko jej używam, najczęściej do sałatek. Może warto spróbować fety na ciepło:)
Pozdrawiam:)

Anonimowy pisze...

właśnie powinno się cebulę podsmażać wtedy kotlety smażone nie są takie "ciężkie"

Najpopularniejsze w tym miesiącu