Współczesny świat wymaga od nas dwóch skrajności: albo coś ma być mega-maxi jak np. telewizor LCD, albo super-mini jak dajmy na to telefon komórkowy, cyfrowy aparat fotograficzny czy kamera video. W kuchni dzieje się podobnie - kotlet schabowy najlepiej żeby zajmował pół talerza, ale już klopsiki lepiej wyglądają, kiedy są wielkości orzecha włoskiego. Niektóre potrawy, zwłaszcza ciasta i desery bardzo efektownie prezentują się właśnie w wersji mini i nie chodzi tu tylko o wersje dla dzieci. Sami przyznacie, że dla oczu bardziej zachęcająco wyglądają np. mini serniczki, czy mini szarlotki, niż ten sam wypiek podany w wersji typowego kawałka ciasta. Ja również poddałam się tendencji minimalizacji i przygotowałam zamiast całej blaszki szarlotki jej rozmnożoną wersję mini. Smak ten sam, ale za to wygląd - oceńcie sami. Do przygotowania mini szarlotek wykorzystałam mój ulubiony przepis na szarlotkę. Oto on:
piątek, 3 września 2010
wtorek, 24 sierpnia 2010
Ogórki marynowane po żydowsku - poszerzamy zimowe zapasy
Jedna sąsiadka drugiej sąsiadce, druga trzeciej i tak dalej, i tak dalej - w ten sposób często w mniejszych miejscowościach, gdzie prawie wszyscy się znają, przekazywane są wszelakie przepisy. A to na mszyce w ogrodzie, a to na nalewkę z korzeni pokrzyw na reumatyzm, a to na super ciasto na niedzielny deser. Skąd się wziął przepis?, jakie było jego źródło?, trudno jest już później dociec. I tak przepis krąży po ludziach i żyje swoim własnym życiem. Recepturę, którą dzisiaj prezentuję, moja mama dostała kilka lat temu właśnie od sąsiadki ze słoikiem na spróbowanie i krótkim stwierdzeniem: "dostałam od znajomej, pani spróbuje". Przepis nie ma w sobie nic wyszukanego, ani nic oryginalnego, a jednak znalazł w mojej rodzinie i u znajomych swoich fanów. Obecnie dociera do mnie wiele wersji tego przepisu, ale ja trzymam się tej pierwotnej, którą dostałam od swojej mamy. I czasami zastanawiam się, że też sama na to nie wpadłam, aby do ogórków konserwowych dodać liść selera i pietruszki :) Oto cała prosta receptura na ogórki marynowane po żydowsku:
czwartek, 12 sierpnia 2010
Kotlety mielone z fetą - urozmaicenie tradycji
Jedna rodzina, jeden dom, takie same przeżycia, wspólne zabawy, a tak różne gusta. Czy w Waszej rodzinie Wasze dzieci też tak bardzo różnią się upodobaniami? Moje ulubione danie mięsne z dzieciństwa to kotlet schabowy z zieloną sałatą, a mojego brata kotlet mielony ze znienawidzoną wtedy przeze mnie gotowaną marchewką. W restauracjach zawsze wolałam sztukę mięsa, niż kotlet mielony zrobiony nie wiadomo z czego. Do dzisiaj pamiętam nazwę obiegową kotleta mielonego w stołówce akademickiej "przegląd tygodnia" :) Z kotletem mielonym jest podobnie jak z bigosem - jeden przepis, a u każdej pani domu smakuje inaczej. Pamiętam smak kotletów mojej babci, zawsze były z dodatkiem pieprzu ziołowego. Moja teściowa z kolei nigdy nie zrobi kotleta bez dodatku czosnku, a u mojej koleżanki zawsze musi być majeranek. Tak można by wymieniać wiele wersji poczciwego kotleta mielonego. Ja dzisiaj prezentuję wersję, której nauczyłam się od swojej mamy, ale z dodatkiem własnego pomysłu zainspirowanym przez "Moje Gotowanie". Oto przepis na kotlety mielone z fetą:
poniedziałek, 12 lipca 2010
Zupa krem z porów - klasyka z ziołowym dodatkiem
Zupy krem przeżywają w Polsce od kilkunastu lat niesamowity bum. Kiedyś miksowane potrawy kojarzyły się tylko z pokarmem dla niemowląt. Obecnie są to jedne z bardziej eleganckich zup, a jednocześnie bardzo prostych. Wystarczy niekiedy kilkanaście minut przygotowań i już można serwować na stół smaczne pierwsze danie, lubiane zarówno przez dzieci jak i dorosłych. Dodatkowym atutem zup-kremów jest możliwość eksperymentowania z różnymi warzywami i ziołami dostępnymi obecnie cały rok. Dzisiaj proponuję klasyczną zupę krem z porów, ale z ciekawym dodatkiem ziołowym. A oto przepis:
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Sernik gotowany z truskawkami - pożegnanie ósmej klasy
Zapraszam Was dzisiaj na pożegnanie ósmej klasy. Wiele lat temu kiedy kończyłam szkołę podstawową (wtedy jeszcze ośmioletnią) z dużą niecierpliwością, ciekawością oraz strachem przed nieznanym czekałam na swój kolejny etap w życiu. Chwile te były radosne, ale też i smutne. Z wieloma osobami żegnałam się można powiedzieć prawie na zawsze. Nasze drogi rozchodziły się, a zapewnienia o dalszych kontaktach okazały się niespełnione. Pożegnanie miało charakter przyjęcia przy muzyce. Wtedy jeszcze panowała moda, a może raczej konieczność przyjęcia składkowego, tzn. każdy przynosił z domu jakiś smakołyk. Catering w tamtych czasach to było słowo zupełnie nieznane, a restauracje były miejscem przyjęć weselnych a i to rzadko. Tak więc pożegnanie ósmych klas odbywało się zawsze w warunkach szkolnych, w jednej z klas z poodsuwanymi pod ścianę ławkami. W ten sposób tworzyło się miejsce na tańce, a przy ścianie na ławkach szkolnych wyłożonych białymi obrusami stały smakołyki przyniesione przez każdego z nas. Taki mini stół szwedzki. Nie wiem, czy zdawaliśmy sobie wtedy z tego sprawę, jak później będzie to modna forma przyjęć :) Na stolikach w przeważającej części były porozkładane różnego rodzaju słodkości: ciasta, ciasteczka i desery. Moim wkładem były galaretki z bitą śmietaną posypane poziomkami zerwanymi z własnego ogródka. Ale to nie to danie wywołało serię zachwytów, ochów i achów. Fenomenem smakowym tamtej imprezy było ciasto z masą z sera gotowanego, truskawkami i galaretką. Obecnie pewnie nazwalibyśmy go tartą.
Kiedy teraz wykonuję tą słodkość, to zawsze w mojej pamięci pojawia mi się obraz pożegnania ósmej klasy, moich kolegów i koleżanek. Ciekawa jestem czy Wy też macie jakąś potrawę, która kojarzy się Wam tylko i wyłącznie z jednym wydarzeniem z Waszego życia? Oto przepis na sernik gotowany z truskawkami:
Kiedy teraz wykonuję tą słodkość, to zawsze w mojej pamięci pojawia mi się obraz pożegnania ósmej klasy, moich kolegów i koleżanek. Ciekawa jestem czy Wy też macie jakąś potrawę, która kojarzy się Wam tylko i wyłącznie z jednym wydarzeniem z Waszego życia? Oto przepis na sernik gotowany z truskawkami:
niedziela, 13 czerwca 2010
Kwieciste letnie danie - kalafior w śmietanie
Wraz z nadejściem lata coraz więcej wokół nas kolorów, zapachów i kwiatów. A co niektóre kwiaty nie tylko mogą być ozdobą stołu, ale też przyjemnym i smacznym posiłkiem. Kalafior, bo o nim mowa można powiedzieć, że jest bukietem witamin (jego jadalną częścią są kwiaty - zwane różami). Zawiera takie mikroelementy jak: wapń, żelazo, cynk, fluor i sód oraz witaminy K, B1, B6, E, P i C. Kalafior jest doskonałym daniem niskokalorycznym, nie wywołującym alergii. Najczęściej jadamy go w postaci ugotowanej, polany masełkiem z bułką tartą jako dodatek do drugiego dania. Rzadziej spotykamy wersję surową, która zachowuje najwięcej wartości odżywczych. Moja dzisiejsza propozycja kalafiorowa to samodzielne danie obiadowe lub kolacyjne. Czasami podaję je w towarzystwie jajka sadzonego, już bez dodatku ziemniaków. Inspiracją do wykonania tej potrawy był program telewizyjny "Anielska kuchnia". Oto przepis na kalafior w sosie śmietanowym:
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najpopularniejsze w tym miesiącu
-
Sernik ten to dla mnie odkrycie smakowe tej zimy. Chociaż kto wie, co mnie jeszcze czeka :) Delikatna, kremowa konsystencja, ciasteczkowo-...
-
Jest to jeden z tych przepisów, który zaskakuje już po przeczytaniu samego tytułu. Tak właśnie było ze mną kiedy rok temu w PP 3/2009 ujrzał...
-
Zapraszam Was dzisiaj na pożegnanie ósmej klasy. Wiele lat temu kiedy kończyłam szkołę podstawową (wtedy jeszcze ośmioletnią) z dużą niecier...
-
Boczkiem pieczonym w ziołach zostałam pierwszy raz poczęstowana przez koleżankę z pracy już wiele lat temu. Od tamtego momentu danie to stał...
-
To już, a może dopiero roczek od czasu, kiedy mój blog Smaczniutkie.pl ujrzał światło monitorów komputerowych w całej Polsce, a nawet w wie...
-
Smak tego ciasta zawsze kojarzył mi się z zimową pogodą. Śnieg, mróz, zawierucha - po prostu prawdziwa zima. O takiej porze roku najbardzie...
-
Wiele lat temu natknęłam się w "Twoim Stylu" na króciutki artykuł na temat octów owocowych. I w tym momencie mogę tylko zacytowa...
-
W czasie lata mamy mniej ochoty na dania mięsne, a częściej posiłki komponujemy na bazie dostępnych warzyw. Całe bogactwo lata daje nam w ...
-
Wszystkim stałym i nowym czytelnikom mojego bloga składam najserdeczniejsze życzenia spokojnych, rodzinnych i smaczniutkich Świąt Bożego Nar...
-
Przepis ten dostałam od mojej mamy razem z wykonanym bardzo niedawno musem, można by powiedzieć, że mus jest jeszcze ciepły, gdyby nie fakt...





