środa, 12 maja 2010

Żurek czerwony - powrót do źródeł

Co było pierwsze: burak czy barszcz? Choć brzmi to niewiarygodnie, okazuje się, że barszcz jest starszy od samego buraka. W pradawnej Polsce była bowiem kwaśna zupa gotowana na ukiszonej roślinie, znanej jako niedźwiedzia łapa albo inaczej – barszcz. Dopiero w XVII w. z owego barszczu powstały dwie zupy: żurek i barszcz czerwony. Kwaśną polewkę zaczęto bowiem przyrządzać na zakwasie z mąki żytniej – i tak powstał żurek. Niedźwiedzią łapę natomiast zastąpiono burakami, nadal nazywając tę zupę barszczem – w ten sposób powstał barszcz czerwony.
I jeszcze jedno: czy niewart zauważenia jest fakt, że najważniejsze polskie zupy podawane na najważniejsze polskie święta są w barwach narodowych, biało-czerwonych? Biały żur – na Wielkanoc. Czerwony barszcz – na Boże Narodzenie. Przypadek? A może jakieś głębokie, filozoficzno-kulinarne przesłanie?

Żurek czerwony - powrót do źródeł

Żurek czerwony to smak dzieciństwa mojego męża. Do tej pory wspomina beztroskie chwile spędzane u babci na wsi w każde wakacje. Posiłki jadane wiosną czy latem na dworze w sadzie w cieniu drzew, zupełnie inaczej smakują niż podane w normalnych warunkach domowych. I chociaż dzisiaj już nie mogę poznać dokładnego przepisu na tamto danie, to starałam się sprostać postawionemu mi wyzwaniu na przywrócenie wspomnień kulinarnych z minionych lat. Jak kiedyś jako dziecko mój mąż, tak teraz nasz maluch uwielbia tę zupę i to dla mnie jest największym uznaniem. Tym bardziej się cieszę, że mężowi tak już zostało do dziś, więc liczę na to, że z naszym maluchem będzie tak samo. Żurek czerwony to nic innego jak podstawowy śląski żur z kiełbasą, jajkiem i ziemniakami plus dodatek gotowanych buraków lub koncentratu buraczanego albo soku z buraków. Dalej przedstawiam przepis na smaczny i pożywny żurek czerwony:

niedziela, 9 maja 2010

Ciasto miodowe z masą serową - coś innego niż sernik

Ciasto miodowe z masą serową - coś innego niż sernik
Ciasto miodowe z masą serową to smak moich dziecięcych lat jeszcze z okresu Szkoły Podstawowej. W tamtych czasach było przyjemną odmianą pośród dominacji sernika na domowych stołach. Zeszyt z tym przepisem przeleżał wiele lat w czeluściach szafki kuchennej mojej mamy. Smak tego ciasta został już przeze mnie zapomniany, wyparty przez wiele wyśmienitych nowych ciast, aż do czasu, kiedy opiekunka mojego wtedy jeszcze malutkiego niejadka poczęstowała mnie tym ciastem nazywając go tortem serowym. Dla mnie olśnienie. Wypiek który znam (boję się policzyć ile to już lat) nagle zyskał jakby nowy smak. I nie wiem, czy to lata niejedzenia, czy zmiana gustów kulinarnych sprawiły, że ciasto miodowe z masą serową urosło u mnie do rangi jednego z lepszych moich wypieków. Przepis ten jest inną wersją ciasta już wcześniej prezentowanego - miodowego z kaszą manną. Spody takie same a masa zupełnie inna. Które lepsze, nie mam zdania. Oba robię wymiennie i przynajmniej żadne mi się nie znudzi. Poniżej prezentuję przepis na smaczne ciasto z masą serową:

wtorek, 4 maja 2010

Ogórki kwaszone faszerowane kiszoną kapustą - super kwaśny dodatek

Ogórki kwaszone faszerowane kiszoną kapustą - super kwaśny dodatek
Surówka z kiszonej kapusty, czy kwaszony ogórek to najczęstszy dodatek do drugich dań w czasach mojego dzieciństwa. Popularny szczególnie zimą, kiedy było niewiele innych dostępnych świeżych warzyw. Współczesne czasy oferują nam całą plejadę warzyw i owoców przez cały rok, niemalże w każdym warzywniaku. Ale i dzisiaj surówka z kiszonej kapusty, mimo dużej konkurencji atrakcyjnych surówek i sałatek nie straciła na swojej popularności i w wielu domach jest dodatkiem do piątkowej ryby. Dlatego moją dzisiejszą propozycją, zainspirowaną kwietniowym numerem "Kobiety i Życia" są ogórki kwaszone faszerowane kiszoną kapustą. Ten niecodzienny sposób podania dodatku sprawi, że nasze drugie danie bardzo zyska na atrakcyjności. Poniżej przedstawiam przepis na ten super kwaśny kwaszono-kiszony dodatek:

środa, 28 kwietnia 2010

Dietetyczne klopsiki drobiowo-ryżowe

Dietetyczne klopsiki drobiowo-ryżowe
Sporo przepisów na potrawy, które przygotowuję dla mojej rodziny mam od mojej wieloletniej przyjaciółki, z którą łączą mnie więzy prawie rodzinne. I chociaż obecnie dzieli nas setki kilometrów, to zawsze znajdujemy sposób na spotkanie, rozmowę, czy chociażby wymianę przepisów kulinarnych i nie tylko. I nie wiem, czy to przyjaźń, czy zbieżność charakterów sprawia, że mamy bardzo podobne gusta kulinarne. Zarówno moje jak i jej przepisy bardzo odpowiadają naszym rodzinom. Muszę jeszcze dodać, że mąż mojej koleżanki także kucharzy i robi to całkiem dobrze :). Przepis, który zaprezentuję dzisiaj dostałam właśnie od mojej przyjaciółki i od razu się u nas przyjął. Jest to danie proste, smaczne, dietetyczne, ekspresowe w wykonaniu i co dla mnie jest bardzo ważne - smakuje dzieciom. Oto przepis na dietetyczne klopsiki drobiowo-ryżowe:

niedziela, 25 kwietnia 2010

Śledzie po grecku - smaczna przystawka

Śledzie po grecku - smaczna przystawka
Śledzie po grecku to smaczna przystawka, a tak mało znana w przeciwieństwie do ryby po grecku. Dla mnie było to coś nowego, kiedy jakiś czas temu wspomniała mi o nich moja koleżanka. Przepis na śledzia po grecku zobaczyła w jednym z telewizyjnych programów kulinarnych w wykonaniu mojej imienniczki Ewy. Niestety nie widziała programu od początku, dlatego nie była mi w stanie przekazać dokładnie sposobu wykonania. Zanim więc zabrałam się za śledzie poszukałam trochę w internecie i odnalazłam przepis aktora Pawła Wawrzeckiego opublikowany w "Czterech Kątach". Moje śledzie po grecku wykonałam według jego sugestii. Jak się później okazało przepis pani Ewy zawierał jeszcze jeden składnik - rodzynki (wspomniała mi o nim koleżanka, kiedy wymieniałyśmy nasze uwagi co do smaku potrawy). Z rodzynkami, czy bez i tak muszę przyznać, że śledzie są bardzo smaczne. A te rodzynki dodam przy następnej okazji :) Poniżej prezentuję przepis na smaczną przystawkę śledzie po grecku:

wtorek, 20 kwietnia 2010

Chrupiące koszyczki chlebowe z sałatką

Po zrozumiałej przerwie w blogowaniu, związanej z tym smutnym okresem narodowej żałoby, który przecież choć oficjalnie zakończony trwa jeszcze w naszych polskich sercach, powoli wracam do codzienności, a tym samym do moich przepisów prezentując kolejny z nich.

Chrupiące koszyczki chlebowe z sałatką

Są takie dania, które już od pierwszego spojrzenia na strony gazety lub kartki książki kucharskiej bardzo się nam podobają, czy wręcz nas zachwycają. Od razu pragniemy je wykonać, czekając ze zniecierpliwieniem na efekt końcowy. I tak było też ze mną. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam w jednej z kolorowych gazet koszyczki chlebowe z sałatką, to od razu chciałam ich spróbować. Zarówno wygląd dania jak i jego składniki były w moim guście i aż zapraszały do zjedzenia. I rzeczywiście po spróbowaniu okazało się, że miałam nosa. Sałatka, która stanowiła wypełnienie koszyczków chlebowych była tak smaczna, że sama może stanowić danie przystawkowe. Jednym z plusów przygotowywania tej potrawy jest łatwa dostępność użytych składników z równoczesnym efektownym wyglądem całości. A oto przepis na ładne i smaczne chrupiące koszyczki chlebowe z sałatką:

Najpopularniejsze w tym miesiącu