niedziela, 25 kwietnia 2010

Śledzie po grecku - smaczna przystawka

Śledzie po grecku - smaczna przystawka
Śledzie po grecku to smaczna przystawka, a tak mało znana w przeciwieństwie do ryby po grecku. Dla mnie było to coś nowego, kiedy jakiś czas temu wspomniała mi o nich moja koleżanka. Przepis na śledzia po grecku zobaczyła w jednym z telewizyjnych programów kulinarnych w wykonaniu mojej imienniczki Ewy. Niestety nie widziała programu od początku, dlatego nie była mi w stanie przekazać dokładnie sposobu wykonania. Zanim więc zabrałam się za śledzie poszukałam trochę w internecie i odnalazłam przepis aktora Pawła Wawrzeckiego opublikowany w "Czterech Kątach". Moje śledzie po grecku wykonałam według jego sugestii. Jak się później okazało przepis pani Ewy zawierał jeszcze jeden składnik - rodzynki (wspomniała mi o nim koleżanka, kiedy wymieniałyśmy nasze uwagi co do smaku potrawy). Z rodzynkami, czy bez i tak muszę przyznać, że śledzie są bardzo smaczne. A te rodzynki dodam przy następnej okazji :) Poniżej prezentuję przepis na smaczną przystawkę śledzie po grecku:

Składniki:
  • 3 płaty śledzi marynowanych*
  • 1 duża marchewka
  • 1 średnia cebula
  • kilka ziaren pieprzu
  • kilka ziaren ziela angielskiego
  • 1 liść laurowy
  • 1 łyżka cukru
  • 1 mały koncentrat pomidorowy 80g
  • olej lub oliwa
  • sól
  • świeżo mielony pieprz
Wykonanie:
Cebulę kroimy w piórka, a marchewkę ścieramy na tarce z dużymi oczkami. Oddzielnie dusimy na oleju cebulę i marchewkę. Doprawiamy solą i pieprzem. Oba składniki łączymy kiedy przestygną. W międzyczasie wykonujemy zalewę. Koncentrat pomidorowy mieszamy z łyżką cukru, liściem laurowym, ziarnami pieprzu i ziela angielskiego, a na koniec dodajemy kilka łyżek wody i razem gotujemy parę minut. Śledzie kroimy na małe kawałki i łączymy z przestudzoną marchewką z cebulą. Gdy zalewa wystygnie wlewamy do reszty składników, mieszamy i pozostawiamy w lodówce do przegryzienia na dobę.
* W oryginalnym przepisie były śledzie w oleju i dodatkowo łyżka octu spirytusowego. Ja dałam śledzie marynowane, dlatego pominęłam już ocet. Proporcje dostosowałam do swoich potrzeb.
Śledzie po grecku - smaczna przystawka

6 komentarzy:

wiosenka27 pisze...

Widziałam ten odcinek, jest to przepis na śledzie, który Ewa Wachowicz dostała od żony Andrzeja Sikorowskiego, rodowitej Greczynki więc jest to przepis jak najbardziej orginalny. Twoje śledzie wyglądają bardzo apetycznie:)

dagmara_65 pisze...

Prezentuje się bardzo apetycznie!Zgadzam się z Tobą, że to smaczna przystawka.
Śledzie po grecku są mi znane. Robię je nieco inaczej. Dodaję jeszcze oprócz marchewki seler i pietruszkę. Śledzie u mnie to solone matjasy. W zasadzie to wersja śledziowa lepiej smakuje nam niż z rybą. Pozdrawiam :)

filozofia smaku pisze...

Przepis podobny do tych po sułtańsku. Ale w nim nie ma marcheweczki. A na pewno dodałaby fajnego smaku;)))

andzia-35 pisze...

Ewo, w oryginalnym przepisie były śledzie marynowane, nie w oleju z łyzką octu:) też uwielbiam te śledzie! Pozdrawiam serdecznie!

Ewa Smaczniutkie.pl pisze...

Andziu pisząc przepis oryginalny miałam na myśli, ten na którym się wzorowałam , czyli przepis pana Pawła Wawrzeckiego zamieszczony w Czterech Kątach. Pan Paweł proponował śledzie w oleju, a ja je zastąpiłam marynowanymi :)

mojaslonecznakuchnia pisze...

A ja wczoraj jadłam te śledzie w wykonaniu mojej mamy i nawet nie wiedziałam że tak one się nazywają. Były pyszne

Najpopularniejsze w tym miesiącu