Blogowanie = zarabianie ?


Czy można łączyć przyjemne z pożytecznym blogując na temat, którym się pasjonujemy i jednocześnie mieć z tego dodatkowe dochody? Odpowiedź brzmi TAK!

Ta strona jest dla blogerów chcących wiedzieć, jak zarabiać na blogu
Wszelkie blogi, w tym także blogi kulinarne mogą oprócz oczywistej satysfakcji z dzielenia się swoją pasją i zainteresowaniami z innymi przynosić także wymierne korzyści finansowe. Coś o tym wiem i dlatego podzielę się z Wami moimi doświadczeniami w tym temacie. Przecież Wy też macie prawo tego spróbować :)

Ile można zarobić?
To pytanie zadają pewnie wszyscy :) No cóż, zależy to jak zawsze od popularności bloga, czyli tak naprawdę od zainteresowania jego treścią. Jeśli treść jest ciekawa, przydatna i wyczuwamy w niej autentyzm i pasję autora, to może przyciągać coraz to więcej osób czytających naszego bloga i lubiących do niego wracać.
Jeśli ten podstawowy warunek spełniamy, to w najgorszym przypadku możemy zarobić na roczne utrzymanie własnej domeny (nazwy strony www) i drobne kieszonkowe, a przy wielkiej popularności stać nas będzie po roku na nowy aparat fotograficzny dobrej klasy i odłożenie kilkuset złotych miesięcznie. Czterocyfrowe zarobki miesięczne polskich blogerów "amatorów" zdarzają się niezwykle rzadko i wynikają głównie z dodatkowej aktywności, np. pozyskiwania stałych i bogatych sponsorów reklamujących się na blogu, pisania artykułów w popularnych czasopismach, udziału w programach TV. Nasze kulinarne blogi niestety nie mogą się równać pod tym względem z blogami specjalistów od reklamy, finansów, bankowości, zdrowia czy informatyki. Ale jeśli nie macie aż tak wygórowanych oczekiwań, to zapewniam, że każda złotówka wynikająca tylko z Waszego blogowego hobby i odrobiny wiedzy z zakresu zarabiających blogów sprawi Wam dużą satysfakcję.

Jak można pomóc blogowi zarabiać?
Oczywiście aby blog był lubiany, to oprócz ciekawej treści musi dobrze wyglądać (układ, grafika, zdjęcia itp.). Najlepiej założyć go w serwisie blogerskim pozwalającym na wyświetlanie reklam w systemie, z którego sami będziemy mogli czerpać zyski. Najwięcej swobody daje założenie bloga na opłaconym serwerze (hosting), ale jest to kosztowne i wymaga większej wiedzy informatycznej, dlatego polecam skorzystać z jednego z kilku popularnych darmowych serwisów blogerskich.
Ja skusiłam się dodatkowo na zarejestrowanie własnej domeny (nazwy strony www bloga) i dlatego skorzystałam z serwisu blogerskiego, który umożliwia podpięcie takiej domeny. Koszt domeny *.pl to minimum ok. 50zł rocznie, który powinien być pokryty zarobkami z bloga. Własna domena internetowa pomaga blogowi być lepiej rozpoznawalnym w Internecie, dodaje mu prestiżu i uniezależniając jego adres umożliwia jego ewoluowanie w przyszłości do czegoś więcej niż blog. Oczywiście problemem jest znalezienie wolnej chwytliwej nazwy domeny, ale do pomysłowych świat należy :). Można także spróbować taką domenę odkupić na giełdzie domen, jeśli jej cena nie jest zbyt wygórowana. Jeśli prowadzimy już bloga, to powinniśmy go cały czas promować w Internecie, ale bezwzględnie stosując zasadę niespamowania. Niezwykle pomocnym poradnikiem dla blogerów chcących spróbować zarabiać na własnym blogu jest książka Blogi od A do... sławy i pieniędzy.

Jakie źródła zarobku uruchomić na blogu?

1. Reklamy systemowe, najlepiej reklamy kontekstowe, których temat dobierany jest automatycznie w zależności od tekstu w naszym wpisie na blogu. Dla bloga z przepisami kuchennymi będą to więc głównie reklamy o tematyce kulinarnej, ale mogą się zdarzać także inne powiązane z naszym wpisem. Ja osobiście wybrałam system reklam Google AdSense, bodajże najbardziej popularny i najliczebniejszy na świecie, jeśli chodzi o ilość korzystających z niego reklamodawców.

2. Stały sponsor, pozyskany np. przez ogłoszenie na blogu lub innymi działaniami bezpośredniego kontaktu. On zyskuje stałą i niezwiązaną z treścią wpisów reklamę w dobrze widocznym miejscu na blogu, a my stały lub uzależniony od ilości kliknięć w jego reklamę dodatkowy dochód. Oczywiście, aby móc pozyskać takiego sponsora (który nie jest naszym mężem ani kochankiem :) ) musimy się wykazać bardzo dużą oglądalnością naszego bloga. Zatem musimy mieć już bardzo znany i lubiany blog, a to nie jest takie łatwe zadanie. Zaletą pozyskania stałego sponsora w przeciwieństwie do reklam kontekstowych jest brak jego przywiązania do treści naszych wpisów na blogu. Może to być np. agencja nieruchomości lub pośrednictwo kredytowo-finansowe, czego reklamowanie ze zrozumiałych względów może być bardziej dochodowe.

3. Programy partnerskie, czyli umowa z innymi partnerami na promowanie ich usług na własnym blogu w zamian za określony procent od sprzedaży tak wypromowanych towarów przez sklep internetowy partnera. Najczęściej spotykam programy partnerskie oferowane przez księgarnie internetowe. Nie jest to nic dziwnego biorąc pod uwagę ogromną ilość i różnorodność książek oraz popularność ich sprzedaży przez Internet, także w modnych ostatnio wersjach elektronicznych e-book (PDF) lub czytanych przez lektora (MP3). Osobiście mogę polecić np. jeden z bardziej korzystnych programów Złoty Program Partnerski, ale jeśli dobrze poszukacie, to znajdziecie więcej podobnych z inną ofertą książkową i nie tylko.

Poniżej prezentuję kilka książek, które mogą się przydać wszystkim blogerom chcącym polepszyć maszynerię swojego bloga i skorzystać z możliwości zarabiania na nim. Dla zachęty przytaczam niektóre opinie czytelników tych książek:

Blogi od A do... sławy i pieniędzy

Blogi od A do... sławy i pieniędzy
Tę książkę powinien przeczytać każdy, kto pragnie by jego blog wyróżniał się spośród tysiąca innych. Dla mnie osobiście stał się przewodnikiem po ogromnym świecie blogowych imperiów.

RSS dla blogerów (darmowy e-book)

RSS dla blogerów (darmowy e-book)
Niezwykle pomocny ebook. Polecam wszystkim początkującym blogerom.
Przydatna pozycja szczególnie dla chcących wprowadzić nowinki na swoich stronach.

Programy partnerskie w praktyce

Programy partnerskie w praktyce
Moim zdaniem e-book jest rewelacyjny. Autor pokazuje jak w prosty sposób (to nie znaczy łatwy), zacząć zarabiać w PP. Podsumowałbym jego przekaz jednym zdaniem: Nie pozwalaj żeby Forma przesłoniła ci Treść. Często koncentrujemy się na niewłaściwym elemencie naszej pracy. Tworząc strony czy blogi pod kontem PP staramy się zaimponować internaucie formą zamiast treścią. Jeśli nie masz pojęcia o html, php i innych rzeczach powiązanych z tworzeniem stron, to ta książka będzie dla Ciebie niezwykle budująca, bo pokaże ci, że aby zarabiać w PP wcale nie potrzebujesz olbrzymiej wiedzy.

Ebooki są za drogie! Jak więc zdobywać wartościową wiedzę wygodnie i bez wydawania fortuny?




P.S. Dziękuję mojemu mężowi (Adminowi technicznemu mojego bloga) za pomoc w zredagowaniu i stworzeniu tej strony poradnika dla blogerów. Bez niego opisywane tutaj zagadnienia pozostawały by dla mnie nadal "czarną magią" :)

Najpopularniejsze w tym miesiącu